Ekonomia współdzielenia jako pomost — gdy rynek i usługi publiczne nie domykają potrzeb.WiedzaO FundacjiFAQ
Fundacja DivideyouFundacja Divideyou Skontaktuj się
Ekonomia współdzielenia

Prawdziwa ekonomia współdzielenia

Fundacja Divideyou·8 min czytania

Ekonomia współdzielenia to nie tylko „korzystanie zamiast posiadania”. Jej istotą jest pytanie, kto czerpie wartość — w prawdziwym modelu korzyści zostają w rękach uczestników, a nie spływają do centralnego pośrednika.

Czym jest ekonomia współdzielenia

Ekonomia współdzielenia (ang. sharing economy) to model gospodarczy oparty na wspólnym korzystaniu z zasobów — przedmiotów, przestrzeni, usług, umiejętności, a w najpełniejszej postaci również wypracowanych korzyści. Zamiast kupować rzecz, z której korzystamy okazjonalnie, wypożyczamy ją, dzielimy się nią lub udostępniamy innym. Kluczowe jest jednak nie tylko co dzielimy, ale i kto czerpie z tego wartość.

Mechanizm nie jest nowy — ludzie od zawsze pożyczali sobie narzędzia czy podwozili się samochodem. Skalę zjawiska zmieniła technologia: aplikacje, systemy ocen i płatności online pozwoliły łączyć osoby dysponujące wolnym zasobem z tymi, które go potrzebują. Ta sama technologia stworzyła jednak pole do nadużyć pojęciowych — i tu zaczyna się najważniejsze rozróżnienie.

Prawdziwa ekonomia współdzielenia a „sharing washing”

Nie każda firma, która używa słowa „współdzielenie”, faktycznie realizuje jego ideę. Warto oddzielić dwa zjawiska, które bywają mylone.

Prawdziwe współdzielenie

Relacja peer-to-peer, dzielenie kosztów zamiast zarobkowania i — co najważniejsze — dzielenie się korzyściami między uczestnikami.

„Sharing washing”

Scentralizowana platforma pobiera prowizję od pracy gigowej. Ryzyko spoczywa na wykonawcy, a wartość spływa do udziałowców spółki.

Prawdziwa ekonomia współdzielenia

To modele oparte na relacji peer-to-peer, dzieleniu kosztów oraz dzieleniu się wypracowaną wartością. Przykłady:

  • BlaBlaCar — kierowca, który i tak jedzie z miasta do miasta, dzieli się wolnymi miejscami i kosztami przejazdu. Platforma celowo ogranicza ceny, by przejazd pozostał współdzieleniem kosztów, a nie usługą zarobkową.
  • Kooperatywy i platformy spółdzielcze — infrastrukturę współposiadają użytkownicy lub pracownicy i to oni dzielą między siebie wypracowaną wartość.
  • Biblioteki rzeczy, banki czasu, foodsharing, freecycling — wymiana oparta na wspólnocie, często niekomercyjna, nastawiona na lepsze wykorzystanie tego, co już istnieje.

„Sharing washing”, czyli gospodarka gigów pod płaszczykiem współdzielenia

Część dużych platform przejęła język ekonomii współdzielenia wyłącznie marketingowo. Uber i Bolt to nie współdzielenie, lecz scentralizowane korporacje pobierające prowizję od pracy gigowej: kierowca świadczy usługę przewozową jako niepewnie zatrudniony wykonawca, ryzyko spoczywa na nim, a wypracowana wartość spływa do udziałowców spółki. Trafniejsze nazwy tego modelu to gospodarka gigów (gig economy) i kapitalizm platformowy. Samo podszywanie się pod ideę współdzielenia określa się mianem sharing washing.

Kryterium rozróżnienia

  • Granica nie zawsze jest ostra — Airbnb przy pojedynczym pokoju wygląda inaczej niż przy całych „mieszkaniach inwestycyjnych”.
  • Ale pytanie jest jasne: czy uczestnicy dzielą się korzyściami, czy tylko dostarczają je komuś innemu.

Korzyści prawdziwej ekonomii współdzielenia

Korzyści ekonomiczne

Współdzielenie obniża koszty po obu stronach. Konsument płaci za realne użycie, a nie za posiadanie rzadko wykorzystywanego przedmiotu. Właściciel zasobu odzyskuje część kosztów lub uzyskuje dodatkowy dochód. W modelu spółdzielczym korzyści nie są przechwytywane przez zewnętrznego pośrednika, lecz wracają do społeczności, która je wytwarza.

Korzyści środowiskowe

Lepsze wykorzystanie istniejących zasobów oznacza mniejszą potrzebę produkcji nowych. Jeden współdzielony przedmiot zastępuje kilka prywatnych — mniej surowców, mniej odpadów, niższa emisja. Model wpisuje się w gospodarkę o obiegu zamkniętym, w której rzeczy krążą w użyciu jak najdłużej.

Korzyści społeczne

Prawdziwe współdzielenie buduje zaufanie i więzi, bo transakcje odbywają się między ludźmi, a nie z anonimową korporacją. Zwiększa też dostępność dóbr — osoby o niższych dochodach mogą korzystać z rzeczy, na których zakup nie byłoby ich stać. Tam, gdzie wspólnota współdecyduje o zasadach, rośnie jej sprawczość.

Korzyści dla jednostki

Dochodzą wygoda i elastyczność: dostęp do potrzebnego zasobu bez bagażu posiadania — przechowywania, konserwacji czy odsprzedaży. To także większa swoboda wyboru zamiast wiązania się z jednym zakupem na lata.

Dokąd to zmierza: kooperatyzm platformowy

Najpełniejszą realizacją idei współdzielenia jest kooperatyzm platformowy (platform cooperativism) — platformy cyfrowe będące własnością swoich użytkowników i pracowników, którzy demokratycznie nimi zarządzają i dzielą między siebie wypracowane korzyści. To odpowiedź na pytanie, które obnaża słabość modelu Ubera: skoro wartość tworzą kierowcy i pasażerowie, dlaczego mieliby ją oddawać podmiotowi, który jedynie pośredniczy? W tym kierunku zmierza prawdziwa ekonomia współdzielenia.

Podsumowanie

Ekonomia współdzielenia przesuwa akcent z posiadania na dostęp — ale jej istotą jest również wspólne czerpanie korzyści. To właśnie to kryterium oddziela autentyczne współdzielenie (jak dzielenie kosztów przejazdu w BlaBlaCar czy modele spółdzielcze) od korporacji takich jak Uber i Bolt, które posługują się retoryką współdzielenia, realizując w rzeczywistości model kapitalizmu platformowego.

Najważniejszy wniosek

  • Liczy się nie tylko co dzielimy, ale kto czerpie korzyść.
  • Korzyści prawdziwego modelu są wielowymiarowe: ekonomiczne, środowiskowe i społeczne.
  • Pod jednym warunkiem — że wartość pozostaje w rękach tych, którzy ją tworzą.

To rozróżnienie jest punktem wyjścia dla Fundacji Divideyou: budujemy mechanizmy, w których korzyści zostają w społecznościach — mieszkańców, JST, NGO i lokalnych firm.

← Wszystkie artykuły Skontaktuj się
Skontaktuj się